o Panamie, c.d.
Wczoraj, jak wracałam z miasta, to kierowca ziewnął i stwierdził, że jestem jego ostatnią klientką na dziś.
- To jak mnie Pan odwiezie to pojedzie Pan do domu odpocząć?
- No co też Pani, idę potańczyć! :)
Rzeczywiście, Panama City ma oczywiście swoje dzielnice gdzie lepiej nie zaglądać po zmroku, gdyż są niebezpieczne, ale są też takie, gdzie ożywione życie eleganckich ludzi zaczyna się po 23:00, albo wręcz o 2:00 nad ranem... znaleźć można tam wszystko czego tylko „dusza zapragnie” i wszystko w rozsądnej cenie.
Kilka dni temu zjadłam gotowane jajko... moje „zaległe” wielkanocne, chciało mi się go już od... dwu miesięcy!!!:)
Przede mnę kilka napraw – cóż za nowość, hahaha, troszkę pracy przy pisaniu materiałów i w drogę, o ile nie wytworzy się w ostatniej chwili jakiś huragan...
http://www.intellicast.com/Storm/Hurricane/Active.aspx?storm=1&type=track
...
[więcej]